Pierwszy wianek jest całkiem spory, ma ok 35 cm średnicy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 2 grudnia 2014
23. Trochę świątecznie
No i mamy grudzień :) więc czas pomyśleć o ozdobach świątecznych. Jak na razie niewiele zrobiłam, ale jeszcze trochę czasu zostało :)
sobota, 20 września 2014
20. Powroty są ciężkie ;)
Tyle czasu mnie tu nie było, że nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta ;) Przez ten rok zaszło sporo zmian u mnie, jedne na lepsze inne na gorsze i bilans wychodzi na 0 ;)
Tak w skrócie:
1. Przygarnęliśmy psa ze schroniska, przecudownego labradora. Jest najukochańszy na świecie :)
2. Zaręczyłam się :) Zdjęć niestety nie mam :(
3. Wprowadziła się do nas moja mama, co niestety wiąże się z tym, że nie mam już swojego miejsca do robótek :/ i przez dłuższy czas nie miałam nawet ochoty na robienie czegokolwiek.
4. Działka... a raczej jej kawałek przypadł mi w udziale do obrobienia. Nie mam nic do pracy na działce a nawet to polubiłam, gdyby nie była tak daleko od domu
5. No i w końcu wyszłam za mąż :)
Ślub był skromny a fotografem został mój starszy syn, więc jakość zdjęć jest taka jaka jest, ale nikt nie narzekał ;)
Tak to wygląda w skrócie.
A żeby nie było to pokażę koszyki które powstały jakiś czas temu w warunkach "polowych" ;) Krzywulce z nich straszne, ale robione po bardzo długiej przerwie, dla odstresowania. Służą córci na gumki, spinki i inne bransoletki.
Pozdrawiam wszystkich gorąco.
Tak w skrócie:
1. Przygarnęliśmy psa ze schroniska, przecudownego labradora. Jest najukochańszy na świecie :)
2. Zaręczyłam się :) Zdjęć niestety nie mam :(
3. Wprowadziła się do nas moja mama, co niestety wiąże się z tym, że nie mam już swojego miejsca do robótek :/ i przez dłuższy czas nie miałam nawet ochoty na robienie czegokolwiek.
4. Działka... a raczej jej kawałek przypadł mi w udziale do obrobienia. Nie mam nic do pracy na działce a nawet to polubiłam, gdyby nie była tak daleko od domu
5. No i w końcu wyszłam za mąż :)
Ślub był skromny a fotografem został mój starszy syn, więc jakość zdjęć jest taka jaka jest, ale nikt nie narzekał ;)
Tak to wygląda w skrócie.
A żeby nie było to pokażę koszyki które powstały jakiś czas temu w warunkach "polowych" ;) Krzywulce z nich straszne, ale robione po bardzo długiej przerwie, dla odstresowania. Służą córci na gumki, spinki i inne bransoletki.
Pozdrawiam wszystkich gorąco.
poniedziałek, 11 marca 2013
19. Kobiałka, rzeżucha i złote jajo..
Wydawało mi się, że zima już się skończyła. Tak wiosennie się się zrobiło, że postanowiłam posiać rzeżuchę :) Dawno tego nie robiłam i nie pamiętałam jak szybko rośnie. Okazało się, że po trzech dniach wygląda właśnie tak
Pomalowałam też, jedną z kilku kobiałek, które mam na stanie ;) jeszcze nie ma swojego przeznaczenia, ale wygląda ładnie ;)
No i żeby nie było, że nie robię nic świątecznego ;) uplotłam sobie złote jajo ;) jest to moje pierwsze jajko, więc szału nie ma , krzywe tu i ówdzie ale następne będą już (mam nadzieję ;)) bardziej jajowate :)
Za oknem sypie śnieg, mróz aż trzeszczy a w domku cieplutko i wiosennie :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :) Zdrówka życzę i aby do wiosny :)
Pomalowałam też, jedną z kilku kobiałek, które mam na stanie ;) jeszcze nie ma swojego przeznaczenia, ale wygląda ładnie ;)
No i żeby nie było, że nie robię nic świątecznego ;) uplotłam sobie złote jajo ;) jest to moje pierwsze jajko, więc szału nie ma , krzywe tu i ówdzie ale następne będą już (mam nadzieję ;)) bardziej jajowate :)
Za oknem sypie śnieg, mróz aż trzeszczy a w domku cieplutko i wiosennie :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :) Zdrówka życzę i aby do wiosny :)
wtorek, 26 lutego 2013
18.
Pożyczyłam aparat i udało mi się zrobić zdjęcie dzbanka w prawie rzeczywistym kolorze :)
Zrobiłam też koszyk wiosenno-świąteczny ;) Wypróbowałam na nim nowy splot i przyznam szczerze, że jestem zawiedziona. Bardziej podoba mi się jego wnętrze z widocznymi zielonymi rurkami na żółtym tle :) Ale nic to, wiem przynajmniej czego mam nie robić :) Może jak go ozdobię to coś z tego będzie :)
A tak się prezentuje
Jakoś nie mogłam go dobrze uchwycić i na zdjęciach wychodził taki krzywulec ;)
Dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają, że jesteście :)))
wtorek, 19 lutego 2013
17. Dzbanek
Witam wszystkich :)
Za oknem znowu zima :) ja wiem, że wszyscy już czekają na wiosnę, ale tegoroczna zima u nas była dosyć krótka, więc nie zdążyłam nacieszyć się tą bielą :) bo ja lubię zimę, ale tą białą :)
Niedawno zaczęłam farbować rurki przed pleceniem - idąc za Waszym przykładem ;) i jestem przeszczęśliwa, że już nie będę musiała męczyć się z zamalowywaniem tych wszystkich zakamarków, chociaż te koszyki, które mam zaczęte, niestety trzeba wykończyć 'starą metodą' ;) Tak, więc nie zwlekając uplotłam sobie dzbanek (nie czekając nawet na całkowite wyschnięcie rurek ;))
Oto i on..
Zdjęcia robione telefonem niestety :/ ale jeszcze nie dorobiłam się nowego aparatu. Kolor jest trochę przekłamany, w rzeczywistości jest ładniejszy :)
Za oknem znowu zima :) ja wiem, że wszyscy już czekają na wiosnę, ale tegoroczna zima u nas była dosyć krótka, więc nie zdążyłam nacieszyć się tą bielą :) bo ja lubię zimę, ale tą białą :)
Niedawno zaczęłam farbować rurki przed pleceniem - idąc za Waszym przykładem ;) i jestem przeszczęśliwa, że już nie będę musiała męczyć się z zamalowywaniem tych wszystkich zakamarków, chociaż te koszyki, które mam zaczęte, niestety trzeba wykończyć 'starą metodą' ;) Tak, więc nie zwlekając uplotłam sobie dzbanek (nie czekając nawet na całkowite wyschnięcie rurek ;))
Oto i on..
Zdjęcia robione telefonem niestety :/ ale jeszcze nie dorobiłam się nowego aparatu. Kolor jest trochę przekłamany, w rzeczywistości jest ładniejszy :)
wtorek, 15 stycznia 2013
15.
Kolejny króliczek uszyty na zamówienie, dla mojej kuzynki, na urodziny :)
Jak zwykle nie wiem, które zdjęcia wybrać, więc wrzucam wszystkie ;)
I zrobiło się 'szyciowo' na blogu, więc coby nie było, że tylko szyję i szyję...
...czekają na swoją kolej, dopóki nie uporam się z kolejnym zamówieniem na lalę ;)
poniedziałek, 14 stycznia 2013
14.
Witam wszystkich po dłuugiej przerwie. Nie było mnie, bo pracy dużo i walczyłam z chorobą :/
Przedstawiam lalki, które uszyłam przed świętami na prezenty, niestety nie miałam zbyt wiele czasu na dopracowanie ich (robiłam choinki na zamówienie) więc nie jestem z nich do końca zadowolona. Najważniejsze, że dziewczynkom się spodobały :)
A to koszyk zrobiony przez mojego syna! :) zrobił takie dwa, ale niestety nie starczyło czasu na sesję drugiego, tak samo jak zamówionych choinek.
Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku :)
Przedstawiam lalki, które uszyłam przed świętami na prezenty, niestety nie miałam zbyt wiele czasu na dopracowanie ich (robiłam choinki na zamówienie) więc nie jestem z nich do końca zadowolona. Najważniejsze, że dziewczynkom się spodobały :)
A to koszyk zrobiony przez mojego syna! :) zrobił takie dwa, ale niestety nie starczyło czasu na sesję drugiego, tak samo jak zamówionych choinek.
Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku :)
sobota, 15 grudnia 2012
12.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze :)
Całkiem zapomniałam o tej nieszczęsnej lali, która na blogu cały czas jest półnaga ;) a w rzeczywistości jest już kompletnie ubrana :)
Jakiś czas temu zrobiłam koszyk ale jakoś nie mogłam się zebrać, żeby zrobić mu zdjęcia :) w końcu się zebrałam i są :)
I na koniec akcent świąteczny :)
Całkiem zapomniałam o tej nieszczęsnej lali, która na blogu cały czas jest półnaga ;) a w rzeczywistości jest już kompletnie ubrana :)
Jakiś czas temu zrobiłam koszyk ale jakoś nie mogłam się zebrać, żeby zrobić mu zdjęcia :) w końcu się zebrałam i są :)
I na koniec akcent świąteczny :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































