Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koszyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koszyk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 września 2014

20. Powroty są ciężkie ;)

Tyle czasu mnie tu nie było, że nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta ;) Przez ten rok zaszło sporo zmian u mnie, jedne na lepsze inne na gorsze i bilans wychodzi na 0 ;)
Tak w skrócie:
1. Przygarnęliśmy psa ze schroniska, przecudownego labradora. Jest najukochańszy na świecie :)




2. Zaręczyłam się :) Zdjęć niestety nie mam :(
3. Wprowadziła się do nas moja mama, co niestety wiąże się z tym, że nie mam już swojego miejsca do robótek :/ i przez dłuższy czas nie miałam nawet ochoty na robienie czegokolwiek.
4. Działka... a raczej jej kawałek przypadł mi w udziale do obrobienia. Nie mam nic do pracy na działce a nawet to polubiłam, gdyby nie była tak daleko od domu


5. No i w końcu wyszłam za mąż :)


Ślub był skromny a fotografem został mój starszy syn, więc jakość zdjęć jest taka jaka jest, ale nikt nie narzekał ;)
Tak to wygląda w skrócie.

A żeby nie było to pokażę koszyki które powstały jakiś czas temu w warunkach "polowych" ;) Krzywulce z nich straszne, ale robione po bardzo długiej przerwie, dla odstresowania. Służą córci na gumki, spinki i inne bransoletki.


Pozdrawiam wszystkich gorąco.

poniedziałek, 11 marca 2013

19. Kobiałka, rzeżucha i złote jajo..

Wydawało mi się, że zima już się skończyła. Tak wiosennie się się zrobiło, że postanowiłam posiać rzeżuchę :) Dawno tego nie robiłam i nie pamiętałam jak szybko rośnie. Okazało się, że po trzech dniach wygląda właśnie tak




Pomalowałam też, jedną z kilku kobiałek, które mam na stanie ;) jeszcze nie ma swojego przeznaczenia, ale wygląda ładnie ;)




No i żeby nie było, że nie robię nic świątecznego ;) uplotłam sobie złote jajo ;) jest to moje pierwsze jajko, więc szału nie ma , krzywe tu i ówdzie ale następne będą już (mam nadzieję ;)) bardziej jajowate :)







Za oknem sypie śnieg, mróz aż trzeszczy a w domku cieplutko i wiosennie :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :) Zdrówka życzę i aby do wiosny :)

sobota, 15 grudnia 2012

12.

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze :)

Całkiem zapomniałam o tej nieszczęsnej lali, która na blogu cały czas jest półnaga ;) a w rzeczywistości jest już kompletnie ubrana :)




Jakiś czas temu zrobiłam koszyk ale jakoś nie mogłam się zebrać, żeby zrobić mu zdjęcia :) w końcu się zebrałam i są :)








I na koniec akcent świąteczny :)






niedziela, 25 listopada 2012

9.

Dostałam wyróżnienia!!




Nie wiem czym sobie na nie zasłużyłam ;) Naprawdę jestem ogromnie wdzięczna :) i jak tylko minie weekend spróbuję to jakoś ogarnąć, odpowiedzieć na pytania :) a tymczasem malutki szybciutki koszyczek dla córci pasujący do  szafeczki, którą jej odnowiłam i pokażę później :)










czwartek, 8 listopada 2012

5.

A oto moje kolejne koszyki :)


wysokość mają taką samą, ale różnią się wielkością










i rurki kręcę i kręcę



spróbuję zrobić z nich torebkę/ koszyk - ciekawe co wyjdzie :)



piątek, 2 listopada 2012

4.

Okres chorobowy prawie na wykończeniu !!! :) a przynajmniej tak mi się wydaje ;)
W końcu mogłam popstrykać trochę zdjęć moich koszyków, z czego bardzo się cieszę. Zrobiłam je już jakiś czas temu, ale nie miałam motywacji do uwiecznienia ich dla potomności ;) taka motywacja pojawiła się w chwili założenia bloga.
Koszyki nie mają jeszcze ubranek (poza jednym) a uszyję je, jak tylko mojej córeczce przejdzie, chociaż trochę, okres 'pomagania' ;)) bo na dzień dzisiejszy, jak tylko siadam do maszyny, wskakuje mi na kolana i mówi "mamusiu teraz moja kolej" :)) jest cudowna, ale szyć nie da bez swojej 'pomocy' hehe :)




Różnią się trochę kolorem - ten z prawej to palisander a z lewej - palisander z domieszką wiśni.
Zrobiłam ich już kilkanaście, ale te ładniejsze poszły w świat jako prezenty :)

a to moja sałatka paprykowa, którą zrobiłam zanim się pochorowałam


i zanim zdążyłam zrobić zdjęcie kilka słoików zostało już zjedzonych :))

niedziela, 14 października 2012

3.

Nie mogę znaleźć zdjęć mojego pierwszego koszyka :( ale za to na szybko zrobiłam zdjęcie drugiego



żadna rewelacja i ta czerń... nie wspominając już o wielu niedoróbkach :), ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że dopiero się uczyłam i do tej pory się uczę :) nie zmienia to faktu, że jestem z niego dumna a koszyk ma już lokatorów (moje kolczyki :). Dobrze im tam i prawie wszystkie się mieszczą.
A to z kolei jest moim trzecim "dziełem" i największym. Uczyłam się nowego splotu i tak jakoś łatwo mi to szło, że szkoda było mi skończyć ;)

kosz jest jeszcze  tutaj w "stanie surowym" ale niewiele się zmienił, ponieważ chciałam mieć taki 'papierowy' koszyk, więc został tylko polakierowany. Oczywiście ma też już swoich lokatorów-ścinki materiałów, które zostały mojej 'teściowej' :) Ona straciła zapał do szycia a ja go dopiero nabieram, idealnie :)
No tak... kosz dostał lokatorów więc postanowiłam dorobić mu przykrywkę, a nie mogę zbyt długo zwlekać, ponieważ moja mała 'przeszkadzajka' już zaczęła mi wszystko roznosić po całym domu, twierdząc, że babcia jej przyniosła zabawki :) hahaha