poniedziałek, 26 listopada 2012

10. Wyróżnienia ciąg dalszy ;)


No więc tak... Dostałam wyróżnienie od  weronkaa84 



Zasady wyróżnienia:
 „Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. 
Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."




A to jej pytania
  1.  Co skłoniło Cię do zajęcia się rękodziełem? - przypadek :)
  2. Twój znak zodiaku - panna
  3. Spodnie czy spódnica? - spodnie!
  4. Morze czy góry? - morze
  5. Czy masz drugie imię?:) - nie
  6. Ulubiony kolor. - czarny
  7. Ile czasu poświęcasz na swoje pasje? - mniej niż bym chciała
  8. Co oprócz rękodzieła jest też Twoim hobby? - chyba już nic
  9. Na bezludną wyspę zabrałabym... - ludzi! ;)
  10. ulubiona pora roku - wiosna
  11. Kawa czy herbata? - zdecydowanie kawa


oraz od jweronika91


A to jej pytania: 
  1. Od kiedy tworzysz? - od kilku miesięcy
  2. Rękodzieło dla siebie czy na zamówienie??  - dla siebie
  3. Pieszo czy samochodem? - pieszo
  4. Co najbardziej lubisz wykonywać? - nie ma jednej takiej rzeczy :)
  5. Sukienka czy spodnie??
  6. Rękodzieło to hobby czy praca? - hobby
  7. Czego chciałabyś się nauczyć? - angielskiego
  8. Ulubiony kolor? - czarny
  9. Film romantyczny czy akcji? - akcji
  10.  Kawa czy herbata - kawa
  11. Co zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę? - książki

Jestem obu Weronikom bardzo wdzięczna i cieszę się ogromnie z tych wyróżnień ale jest tyle  wspaniałych blogów, że ciężko wybrać i już się w tym pogubiłam ;) a nie chciałabym pominąć żadnego!  a jeśli kogoś pominęłam to tylko przez nieuwagę (późna noc) 

Wyróżnione blogi to:

a oto moje pytania:
  1. Ulubiona potrawa..
  2. Pies czy kot?
  3. Ulubiony kolor..
  4. Kawa czy herbata?
  5. Ranny ptaszek czy nocny marek?
  6. Książka czy film?
  7. Blask księżyca czy światło słońca?
  8. Mam słabość do...
  9. Moja największa wada to...
  10. Ulubiona pora roku
  11. Wieczór w domu czy na imprezie?





niedziela, 25 listopada 2012

9.

Dostałam wyróżnienia!!




Nie wiem czym sobie na nie zasłużyłam ;) Naprawdę jestem ogromnie wdzięczna :) i jak tylko minie weekend spróbuję to jakoś ogarnąć, odpowiedzieć na pytania :) a tymczasem malutki szybciutki koszyczek dla córci pasujący do  szafeczki, którą jej odnowiłam i pokażę później :)










piątek, 23 listopada 2012

8.

U wszystkich już królują ozdoby świąteczne a u mnie zastój. Dzwonki i choinka uplecione i pomalowane i klops... nie mam żadnych ozdób coby je przystroić :/  więc straciłam zapał do plecenia, poczekam na lepsze czasy :) Z tego też powodu moja maszyna ruszyła do szycia i uszyła mi lalę ;)
Jeszcze pół golas jest, ale góra jest już w trakcie przymiarek ;)


Lala oczywiście nie jest idealna, ale przede wszystkim to moja pierwsza w życiu no i oczywiście szyta razem z moją córcią, która 'pomagała' mi ja wypchać i zszywać ;) a w trakcie przyszywania rączek już fikała nóżkami  "trzeba tańczyć" tłumaczyła mi Zuzka z bardzo poważną miną :)











Spodenki szyłam już ciemną nocą i trochę źle wymierzyłam górę, ale sukienka/tunika to przykryją i będzie już ok :)
W każdym razie jestem z siebie dumna i wiem gdzie popełniłam błędy, więc następna już będzie lepsza a przynajmniej mam taką nadzieję ;)


poniedziałek, 19 listopada 2012

7.

Muszę się pochwalić starym/nowym stołeczkiem, który odnowiłam całkiem niedawno wspólnie z moim M. :) Nie jest co prawda idealny, ale uczymy się dopiero metodą prób i błędów ;) mamy zamiar odnowić też drugi :) Nie zmienia to faktu, że ze starego, komunistycznego stołka, który nadawał się tylko do stania w piwnicy powstało coś co może stać w domu i nie trzeba się tego wstydzić ;) jesteśmy z niego dumni :)
Szlifowania było co niemiara i paznokcie zdarte, ale było warto.



A w międzyczasie uszyłam kapcie!!! są bardzo proste więc dałam radę je uszyć z córką na kolanach ;) uszyte są z tutka, który znalazłam na You Tube . Wykrój narysowałam sobie sama, przez co pierwszy kapeć był jakiś taki byle jaki ;) trochę się namęczyłam, żeby go poprawić, ale się udało!






Może nie nadają się na zimę ale na lato będą w sam raz :)

czwartek, 15 listopada 2012

6.

Witam wszystkich a raczej wszystkie :) moje obserwatorki/komentatorki. Dziękuję wam za miłe słowa i mam nadzieję, że będziecie mnie odwiedzać czasami ;)
Przedstawię teraz moje prostokątne koszyki, zrobiłam je jako typowo użytkowe na różne moje przydasie, które mnożą się coraz bardziej ;)







i żeby nie było, u mnie też przygotowania do świąt w toku ;)
Co prawda jeszcze nie skończone dzwonki (pierwsze w życiu!), jednemu moja córcia zepsuła zawieszkę i musiałam dorobić drugą ;) ale do świąt je skończę ;) hehe
Dzwonki robione oczywiście według kursu Maggi , za który jestem ogromnie wdzięczna :) tylko zakończenia nie wychodzą mi takie jak na kursiku, więc zrobiłam inne ;) no przyznam się szczerze - nie tylko zakończenia mi nie wychodzą ;)



A i jeszcze kolory.... mają być takie same ale żaden do końca mi nie odpowiada, więc mieszam dalej, może mi w końcu wyjdzie to co chcę ;) a jak w końcu wyjdzie to przyjdzie czas ozdabiania i może nie będzie widać tak bardzo nierówności ;)

czwartek, 8 listopada 2012

5.

A oto moje kolejne koszyki :)


wysokość mają taką samą, ale różnią się wielkością










i rurki kręcę i kręcę



spróbuję zrobić z nich torebkę/ koszyk - ciekawe co wyjdzie :)



piątek, 2 listopada 2012

4.

Okres chorobowy prawie na wykończeniu !!! :) a przynajmniej tak mi się wydaje ;)
W końcu mogłam popstrykać trochę zdjęć moich koszyków, z czego bardzo się cieszę. Zrobiłam je już jakiś czas temu, ale nie miałam motywacji do uwiecznienia ich dla potomności ;) taka motywacja pojawiła się w chwili założenia bloga.
Koszyki nie mają jeszcze ubranek (poza jednym) a uszyję je, jak tylko mojej córeczce przejdzie, chociaż trochę, okres 'pomagania' ;)) bo na dzień dzisiejszy, jak tylko siadam do maszyny, wskakuje mi na kolana i mówi "mamusiu teraz moja kolej" :)) jest cudowna, ale szyć nie da bez swojej 'pomocy' hehe :)




Różnią się trochę kolorem - ten z prawej to palisander a z lewej - palisander z domieszką wiśni.
Zrobiłam ich już kilkanaście, ale te ładniejsze poszły w świat jako prezenty :)

a to moja sałatka paprykowa, którą zrobiłam zanim się pochorowałam


i zanim zdążyłam zrobić zdjęcie kilka słoików zostało już zjedzonych :))