piątek, 2 listopada 2012

4.

Okres chorobowy prawie na wykończeniu !!! :) a przynajmniej tak mi się wydaje ;)
W końcu mogłam popstrykać trochę zdjęć moich koszyków, z czego bardzo się cieszę. Zrobiłam je już jakiś czas temu, ale nie miałam motywacji do uwiecznienia ich dla potomności ;) taka motywacja pojawiła się w chwili założenia bloga.
Koszyki nie mają jeszcze ubranek (poza jednym) a uszyję je, jak tylko mojej córeczce przejdzie, chociaż trochę, okres 'pomagania' ;)) bo na dzień dzisiejszy, jak tylko siadam do maszyny, wskakuje mi na kolana i mówi "mamusiu teraz moja kolej" :)) jest cudowna, ale szyć nie da bez swojej 'pomocy' hehe :)




Różnią się trochę kolorem - ten z prawej to palisander a z lewej - palisander z domieszką wiśni.
Zrobiłam ich już kilkanaście, ale te ładniejsze poszły w świat jako prezenty :)

a to moja sałatka paprykowa, którą zrobiłam zanim się pochorowałam


i zanim zdążyłam zrobić zdjęcie kilka słoików zostało już zjedzonych :))

2 komentarze:

  1. Piekne koszyki :)) Ciesze sie,ze moglam byc pierwszym obserwatorem na Twoim nowiutkim blogu :)) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i witam serdecznie :))

      Usuń