Nie mogę znaleźć zdjęć mojego pierwszego koszyka :( ale za to na szybko zrobiłam zdjęcie drugiego
![]() |
żadna rewelacja i ta czerń... nie wspominając już o wielu niedoróbkach :), ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że dopiero się uczyłam i do tej pory się uczę :) nie zmienia to faktu, że jestem z niego dumna a koszyk ma już lokatorów (moje kolczyki :). Dobrze im tam i prawie wszystkie się mieszczą.
A to z kolei jest moim trzecim "dziełem" i największym. Uczyłam się nowego splotu i tak jakoś łatwo mi to szło, że szkoda było mi skończyć ;)
kosz jest jeszcze tutaj w "stanie surowym" ale niewiele się zmienił, ponieważ chciałam mieć taki 'papierowy' koszyk, więc został tylko polakierowany. Oczywiście ma też już swoich lokatorów-ścinki materiałów, które zostały mojej 'teściowej' :) Ona straciła zapał do szycia a ja go dopiero nabieram, idealnie :)
No tak... kosz dostał lokatorów więc postanowiłam dorobić mu przykrywkę, a nie mogę zbyt długo zwlekać, ponieważ moja mała 'przeszkadzajka' już zaczęła mi wszystko roznosić po całym domu, twierdząc, że babcia jej przyniosła zabawki :) hahaha